Najtrudniej zachować zasady bezpieczeństwa higieny pracy we własnym kraju. Ludzie już tak mają, że zwykle chcą zachować twarz w takich miejscach, gdzie albo oni nikogo nie znają, albo ich nikt nie zna (albo jedno i drugie). U siebie nie dbają tak o swój wizerunek, ponieważ myślą, że prawo ich będzie omijało. Podobnie jest z kwestiami dotyczącymi bhp. Kierownicy zakładów, ich dyrektorzy oraz wszystkie inne osoby odpowiedzialne za jakieś instytucje nie zawsze przestrzegają przepisów bhp, nie zawsze zapoznają z nimi swoich pracowników ? do czasu, kiedy wśród nich nie pojawi się ktoś z zagranicy. Wtedy zmieniają całkowicie swoje nastawienie. Wtedy też nagle okazuje się, że znaleźć można i osoby, które poprowadzą specjalne szkolenia dla kadry, i sprawdzą wszystkie miejsca, wraz ze stanem zagrożenia zawodowego. Więcej nawet, powstanie w firmie baza wiedzy bhp, do której każdy będzie miał dostęp. Ale, oto piękna wersja, która najczęściej się nie sprawdza. Pracownicy zwykłej firmy nie mają pojęcia o tym, że istnieje coś takiego jak wydawnictwo bhp, nie mówiąc o bardziej podstawowych rzeczach. Nie znają swoich praw związanych z koniecznością wprowadzania przepisów bhp. Nie wiedzą, że przysługują im środki kosmetyczne (i nie tylko, zależy od rodzaju wykonywanego zajęcia), o wielu rzeczach nigdy nie słyszeli. W kraju więc zasady bezpieczeństwa być może i są przestrzegane, ale ludziom brakuje świadomości z nimi związanej. Nie wiedzą podstawowych rzeczy, co często pociąga za sobą poważne konsekwencje.